wtorek, 19 listopada 2013

Lola's come back :)

Hej hej :))
dawnoo mnie tu nie było, ogl nie mam czasu tu wchodzić zbyt bo ja jestem na kompie to mam dużo rzeczy do roboty no i ten xdD
Weszłam żeby sie usprawiedliwić i powiedzieć że miałam zajebisty dzień, chociaż już sie szykuje zeby jutro jebnąć Kabanowi :D
aa dzisiaj byłam sępem, chodziłam i sępiłam pewne coś :DD i wszyscy mi dawali hhmmmm chyba mnie kochają :D

ii wkurwiają mnie anonimki na asku twierdzące, ze znają całe moje życie yhhyyyy -,- !!

noo i głowa mnie rozbolała:(( a korzystam z ostatnich chwil wolności bo mama poszła na konsultacje ii no bd kiepsko ://
idę paaa <3
Lola

środa, 6 listopada 2013

trolololo

mam taki dobry humor że masakra, nie mogę nawet skupić myśli żeby sensownie coś napisać xD miałam zajebisty dzień, jutro też powinno być ok (NARESZCIE) i wgl :):):)
Byłam z Martusią i Andrzejem i Kabanem na waksach, teoretycznie miałam już nie chodzić, ale po pierwszej lekcji Marta zawołała mnie przed sql jak sb kupowałam gorącą czekolade i pyta czy idę, no a że zaczynał mi sie humor jebać to poszliśmy :D :D
ii padało, miałam koturny od których mnie nogi napieprzały strasznie ale i tak było zajebiscie :3

nie bd opisywać co się działo bo to chyba nie najlepszy pomysł :D :D żadnego ćpania i chlania, zeby nie było że nie wiadomo jaka zła jestem :D jedynie jak mi dali skręta to nastraszyli że to blant a ja sie scykałam :)

a jutro wycieczka do Leszna i potem piątek i jakoś zleci szkoła :D potem weekendzik u Dani <3 i do Żabna na picie haha powodzenia :D

potem następny tydzień jakoś zleci bo będzie odliczanie do weekendu i poniedziałku bo w pon Dawid mi zmienia fryzurę *.*

a potem znowu weekend u Dani iii będziemy mieć całą chatę wolną <33
okk lecę bo wolno odpisuję Andrzejowi i zaraz sie wkurwi pewnie :D :D

paaa <3 <3

wtorek, 5 listopada 2013

fucking sad first time

Mam strasznie depresyjny nastrój :( nie wiem czy to przez tą jesień czy dlatego że czuję jakbym to nie ja panowała nad moim życiem i nad tym co się wydarzy...
Serio. Calutki czas coś się nie udaje. Albo moja mama znalazła zapalniczkę i przesłuchiwała mnie czy palę, albo teraz znalazła acodin i myślała że to amfetamina... boże, ja to musze mieć pecha w życiu.

Jedyne co mi się udało to wczorajszy dzień PÓKI nie wróciłam do domu wieczorem. Po szkole poszłyśmy z laskami na pizzę bo Natalia miała urodziny (z tego dumna nie jestem bo znowu mi dupa urośnie), potem na Promenadę posiedzieć i do Marty robić antyramę dla Natki :) noo i potem poszłam z Julią na zakupy i ogarnęłam jaki telefon chce i albo w tym tygodniu albo w przyszłym idę go kupić i do Gwiazdki będzie sobie leżał :// wróciłam, poszłam z Martą po prezent dla jej chłopaka na imieniny, wróciłam do domu, pograłam w Pingwinki i złapałam doła. I od 19 do 23 sobie płakałam. Chujnia.

Dzisiaj poszłam na 1 lekcje i sie tak źle poczułam ze wróciłam do domu :(

Chyba sobie obejrzę jakiś film. Mama wyszła do cioci na kawę iii jestem sama w domku, leżę w łózku i zamulam :C

Paaaaa <3